niedziela, 4 września 2016

XIV Leśny Rajd Rowerowy 2017.

03 września w sobotę wczesnym rankiem przy Nadleśnictwie Złotów stanęliśmy z Lidką do udziału w XIV Leśnym Rajdzie Rowerowym. Wspomnę, że kilka lat wcześniej wziąłem udział w trzech edycjach. Rajd ma charakter rekreacyjny i jest skierowany do wszystkich rowerzystów. XIV edycja miała metę w Szwecji (powiat wałecki). Do Szwecji  wyruszyło sześć  grup rowerzystów. Przemierzali szlaki przygotowane przez poszczególne nadleśnictwa: Złotów, Jastrowie, Okonek, Lipkę, Zdrojową Górę oraz Płytnicę. Nasza złotowska grupa była bardzo liczna. Trzeba było ostrożnie i uważnie jechać w grupie, bo rowerzyści mieli różne umiejętności jazdy w terenie. Ruszyliśmy przez Wielatowo, a w okolicach Górznej miał miejsce pierwszy postój. Organizatorzy zapewniali napoje i pyszne słodkości cukiernicze.  Dalej skierowaliśmy się dawnym nasypem kolejowym przez Osówkę i Piecewo. Dojechaliśmy do Ptuszy, po czym jechaliśmy w kierunku jeziora Krępsko. Dodam, że trasa ta jest mi bardzo dobrze znana z dawnych treningów mtb. Podczas zbliżania się do Szwecji leśne szlaki stawały się coraz bardziej piaszczyste. Niektórzy mieli problemy z ich przejechaniem. Wspierałem Lidkę, która na swoim trekkingu dzielnie pokonywała piaszczyste odcinki i wyprzedzała całe grupy rowerzystów :) . W końcu dojechaliśmy do Szwecji, gdzie zorganizowana była meta i podsumowanie Rajdu. Dojechali także uczestnicy z pozostałych nadleśnictw. Było nas całkiem sporo- razem 652, a grupa złotowska była największa i liczyła 176 osób. Organizatorzy zapewnili nawet parking strzeżony dla rowerów i dla chętnych transport powrotny. Drużyny  nadleśnictw rywalizowały ze sobą w różnych konkurencjach o przechodni puchar, a spośród uczestników rajdu losowano atrakcyjne nagrody, w tym rowery. Za rok gospodarzem rajdu będzie Nadleśnictwo Jastrowie. Po dłuższym odpoczynku w sympatycznej atmosferze przyszedł czas na powrót do domów. Postanowiliśmy z Lidką wracać samodzielnie na rowerach ok. 50 km. Część osób też zdecydowała się na taki wariant. Zmodyfikowałem trochę trasę, aby uniknąć piachu i szybko wrócić do domu. Pojechaliśmy przez Płytnicę i Tarnówkę. Po szybkich, prostych i szerokich leśnych szutrach jechało się jak po autostradzie. Zmęczeni, ale przy tym zadowoleni dotarliśmy szczęśliwie z powrotem. W obie strony pokonaliśmy ponad 90 km. Wszystkich, którzy jeszcze nie uczestniczyli w Leśnym Rajdzie Rowerowym w powiecie złotowskim, zachęcam do udziału w przyszłych edycjach. Z perspektywy siodełka można poznać wiele ciekawych tras rowerowych, którymi nie jeździmy na co dzień, a prowadzących przez piękne tereny.

Uczestnicy grupy złotowskiej na starcie do XIV Leśnego Rajdu Rowerowego.

Na jednym z postojów podczas Rajdu.

Tradycyjnie pamiątkowa fotka z Lidką :)

Na moście na rzece Gwdzie w okolicach Tarnówki.

Zapis trasy Rajdu: Złotów- Szwecja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz